Grudniowy, tajemniczy Wrocław

dodano 3 grudnia 2018 |

Wrocław przywitał mnie mrokiem i śniegiem. Piątkową ciemność przecinały świąteczne już iluminacje. Jedne ładne inne kiczowate. Najbardziej podobały mi się podświetlone budynki, zabytki, historyczne perełki. Słuchając wskazówek nawigacji dotarliśmy do Hotelu Monopol. W sąsiedztwie znajduje się Opera Wrocławska – przepiękny budynek, który podziwiałam podczas kolacji z okna restauracji hotelowej.

W sobotę po śniadaniu wybraliśmy się na dach hotelu. Było biało. Ślizgałam się na wysokich obcasach niczym gwiazda na lodzie na łyżwach… Dałam radę – wszystkie koście całe 😉

Bienkovska x Hotel Monopol

Tego samego dnia, wieczorem, po evencie w butiku, w którym znajduje się kolekcja Bienkovska dowiedziałam się, że hotel, w którym się zatrzymalismy ma ciekawą historię. Po pierwsze to jeden z najstarszych budynków Wrocławia, po drugie, był tam Picasso, była Dietrich, była Rubik i przemawiał z jednego balkonu… Hitler…

Bienkovska

No i czar prysł…

Bienkovska x Nife

Panorama Wrocławia z wysokości dachu hotelu była piękna. Zimowo, ponuro, surowo. Lubię taką estetykę.

Bienkovska
Bienkovska

Podobały mi się letnie stoliczki, na których stawia się kieliszki z winem. Teraz przysypane śniegiem. Dzielnie przeczekają zimę, by na wiosnę służyć hotelowym gosciom

Bienkovska
Bienkovska
Bienkovska
http://www.bienkovska.com