Pokaż, co masz w środku. Co kieruje naszymi stylistycznymi wyborami?

Mayrhofen, Austria. Ferie zimowe 2016. Śniadanie w hotelu. Pachnąca kawa, jajeczniczka, sałatka owocowa, jogurty, serki, kiełbaski… Za oknem zaśnieżony masyw górski, a przy stołach narciarze z połowy Europy. Mieszają się języki, mieszają kolory.

Mimo, że to śniadanie, narciarze w pełnym rynsztunku. Ok, bez kasków i gogli, ale w spodniach narciarskich, koszulkach funkcyjnych, polarach… I co w tym dziwnego? Nic. Wszak to narciarski kurort. Jenak mój wzrok przyciąga cała paleta barw użyta do tworzenia tych zestawów. Czy to zabieg świadomy czy istny przypadek? Tego nie wiem. Wiem jednak, że jest kolorowo, neonowo, radośnie, sportowo i energetycznie. Czy można zaryzykować tezę, że w podejściu do komponowania ubioru ma znaczenie również nacja i kraj pochodzenia? O tym poniżej.

kolor narciarz

Moda made in…
To, skąd pochodzimy, ma kolosalne znaczenie w doborze garderoby, również sportowej. Nie bez powodu o tym piszę właśnie z narciarskiego kurortu. Na przykład Włosi – choć mają swoje piękne góry, to tutaj – w Austrii są również zauważalni… Zgodzicie się zapewne ze mną, że ta nacja ma w sobie niewyobrażalną umiejętność łączenia kolorów i bawienia się modą. Włosi są ekspresyjni, głośni, widoczni – tak samo ich ubrania 🙂 A my, Polacy? Czy my też ubieramy się charakterystycznie? A może właśnie naszym punktem rozpoznawczym jest … zachowawczość? Brak luzu w podejściu do mody? Albo zbyt mocne trzymanie się trendów i kupowanie całych manekinów z najnowszej kolekcji danego producenta?

Pokaż, co masz w środku
Sport to dla mnie wyraz szacunku dla ciała. Ciało to dom naszej duszy. Jak dbamy o nasze domy, tak dbamy o nasze ciała. Sportowcy muszą być estetami, nie ma innej opcji! W przeciwnym razie nie miałoby znaczenia piękno ich ciał. Aby pokazać również oprócz piękna wewnętrznego i siłę, i determinację, i upór, i motywację, i dążenie do celu – potrzebujemy ciała. Ciało natomiast wymaga ubioru. Z jakiegoś powodu niektórzy ludzie chętniej sięgają po hiperkolorowe ubrania, po wielkie geometryczne, odważne wzory, po zwierzęce printy, po cekiny i błyskotki, inni natomiast wybierają minimalistyczną czerń, monochromatyczne barwy i brak ozdób. Jestem absolutnie przekonana, że to wnętrze determinuje owe wybory. Ubranie to lustrzane odbicie naszego wnętrza. Tak jak nie można nikogo przymusić do polubienia pomidorowej z ryżem czy brokułów tak samo nie można przymusić do polubienia konkretnego stylu czy koloru. Można oczywiście kogoś przebrać, ale pozostanie to tylko przebraniem, a nie odbiciem osobowości.

pokaż, co masz w środku

Komfort
Pozostaje jeszcze dość spora część ludzi, dla których kryterium wyboru ubrań jest tylko i wyłącznie wygoda. Nie kierują się wybiegami modowymi, rekomendacjami blogerów, a nawet stylem środowiska, w którym przebywają. Liczy się tylko komfort użytkowania, a nie to, co powiedzą inni. W sumie to całkiem ciekawy przypadek do rozpatrzenia w kontekście typu osobowości 😉

Badania pokazują, że sam fakt noszenia stroju sportowego powoduje w mózgu poczucie radości, jakby się ów sport uprawiało. Ciekawe prawda? Może dlatego mieszkając lata temu na wyspach widziałam całe masy kobiet z widoczną, bardzo widoczną nadwagą ubrane właśnie w sportowe fatałaszki 😉 Tak dygresja. Wracając do badań i psychologii kolorów właśnie te zdecydowane i charakterystyczne jak czerwień, pomarańcz, limonkowa zieleń, żółty, ostry róż powodują przypływ energii. Może sam fakt, że ostrych kolorów i mocnych printów nie nosimy na co dzień, to tak mocno wyróżniają się ubiorze sportowym i dodają nam zwyczajnie ochoty do ćwiczeń. Warto przemyśleć kolorystykę i styl swojego sportowego stroju, będzie to dla mózgu konkretny sygnał to cudownego wysiłku sportowego 🙂