Diabeł tkwi w dodatkach…

To od dodatków zależy, jaki klimat przybierze ubranie. To one nadają rytm, wydźwięk i tempo. Ale mi się muzyczne porównania nasunęły! Ten pasek nadaje nieco vintage’owego charakteru.

 

 

IMGP5856

English Story

Młody, przystojny, przedsiębiorczy i z pomysłem na siebie. Kto? Kuba Jonkowski. Poznaliśmy się za pośrednictwem Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Pewnego pięknego dnia zadzwonił w ramach mojej usługi doradczej i przedstawił swój pomysł na biznes. Zadawał dużo trafnych pytań i słuchał… Już wtedy wiedziałam, że do tego, co tworzy, podchodzi z serduchem. Dlatego zapewne tak dobrze się nam rozmawiało <3 Minęło kilka miesięcy i zadzwonił po raz kolejny, tym razem z propozycją współpracy. Było to bardzo ciekawe i kompleksowe zlecenie. Stworzenie marki osobistej i wizerunku nauczyciela i coacha. Począwszy od koncepcji logo, wykonania sesji zdjęciowej na zbudowaniu witryny internetowej. Kuba Jonkowski to postać wyjątkowa, łączy osobowość nauczyciela z osobowością coacha. Kieruje swoją ofertę do do odbiorcy indywidualnego, jak i do grup, można z nim pokonwersować w języku angielskim o życiu i o biznesie… A co najważniejsze – języki to jego pasja, prócz świetnej znajomości angielskiego, pięknie posługuje się polszczyzną, co urzekło mnie okrutnie. A! I jeszcze jego oczy… Koniecznie zainteresujcie się, co ma ciekawego do zaoferowania: www.kubajonkowski.pl <3

IMG_4315 copy

IMG_4237 copy

 

IMG_4478 copy

IMG_4379 copy 2

IMG_4199 copy

IMG_4407 copy

 

IMG_4426 copy

IMG_4214 copy

A na koniec niespodzianka dla Kuby <3 Mam nadzieję, że mnie nie prześwięci za to zestawienie :*

12255706_1215098571850722_1063553400_o

Zanurz się w siebie…

Zebrało mi się na wspomnienia. Dawno, dawno temu, w 2012 roku wpadłyśmy na pomysł sesji w wodzie. Jak widać na załączonych zdjęciach, to był doskonały pomysł. Jestem kobietą pracującą i żadnej pracy się nie boję, im bardziej ciekawsze zlecenie, tym większa radocha. Z przyjemnością podejmę się pracy w odmiennych, wymagających warunkach aniżeli studio fotograficzne! Czekam na propozycje <3 A tymczasem zapraszam do obejrzenia pięknej sesji!

576122_343909702339443_487388931_n

 

577746_343910405672706_482953277_n

 

 

 

 

577559_343909652339448_1622014032_n

 

Zdjęcia: Justyna Warwas

Model: Kamila Gawenda

Makijaż: Marta Wiola

Stylizacje: Milena Bieńkowska

Muzycznie i modowo…

Z wielką przyjemnością przyjęłam zaproszenie do współpracy przy sesji zdjęciowej dla marki Paso a Paso. Firmę tworzą dwie siostry. Piękne, subtelne i delikatne, jak obuwie, które projektują… Pastelowe, modowe i ponadczasowe. W rolę modelki wcieliła się cholernie piękna i zdolna Ana Andrzejewska, finalistką The Voice of Poland. Zdjęcia wykonała moja ukochana Justyna Warwas, a makijaż Nina Smyła.

IMG_1881 copy

12748117_1114815941904422_4976445495477234893_o

IMG_1991 copy

IMG_1844 copy 2

12034194_1114815855237764_5797321992746471432_o

12747443_1114815895237760_902084514769346453_o

1957764_1114816171904399_8329932675826149801_o

IMG_1979 copy

IMG_2044 copy

12748071_1114816061904410_838272267303717872_oIMG_1818 copy

Zapraszam do współpracy <3

kobieco, subtelnie, pięknie…

Z wielką przyjemnością prezentuję efekt mojej pracy na planie zdjęciowym dla marki www.mkmswetry.pl. Cieszę się, że udało nam się wyczarować romantyczny, delikatny, kobiecy i subtelny klimat. Zdjęcia wykonała Justyna Warwas, pozowała Kamila Gawenda, a ja przygotowałam stylizacje… Kwiaty pochodzą z Kwiaciarni Prowincjonalna.

IMG_5903 copy 2

IMG_6012 copy

IMG_5958 copy

IMG_5984 copy

IMG_5961 copy

IMG_5931 copy

 

 

 

Pokaż, co masz w środku. Co kieruje naszymi stylistycznymi wyborami?

Mayrhofen, Austria. Ferie zimowe 2016. Śniadanie w hotelu. Pachnąca kawa, jajeczniczka, sałatka owocowa, jogurty, serki, kiełbaski… Za oknem zaśnieżony masyw górski, a przy stołach narciarze z połowy Europy. Mieszają się języki, mieszają kolory.

Mimo, że to śniadanie, narciarze w pełnym rynsztunku. Ok, bez kasków i gogli, ale w spodniach narciarskich, koszulkach funkcyjnych, polarach… I co w tym dziwnego? Nic. Wszak to narciarski kurort. Jenak mój wzrok przyciąga cała paleta barw użyta do tworzenia tych zestawów. Czy to zabieg świadomy czy istny przypadek? Tego nie wiem. Wiem jednak, że jest kolorowo, neonowo, radośnie, sportowo i energetycznie. Czy można zaryzykować tezę, że w podejściu do komponowania ubioru ma znaczenie również nacja i kraj pochodzenia? O tym poniżej.

kolor narciarz

Moda made in…
To, skąd pochodzimy, ma kolosalne znaczenie w doborze garderoby, również sportowej. Nie bez powodu o tym piszę właśnie z narciarskiego kurortu. Na przykład Włosi – choć mają swoje piękne góry, to tutaj – w Austrii są również zauważalni… Zgodzicie się zapewne ze mną, że ta nacja ma w sobie niewyobrażalną umiejętność łączenia kolorów i bawienia się modą. Włosi są ekspresyjni, głośni, widoczni – tak samo ich ubrania 🙂 A my, Polacy? Czy my też ubieramy się charakterystycznie? A może właśnie naszym punktem rozpoznawczym jest … zachowawczość? Brak luzu w podejściu do mody? Albo zbyt mocne trzymanie się trendów i kupowanie całych manekinów z najnowszej kolekcji danego producenta?

Pokaż, co masz w środku
Sport to dla mnie wyraz szacunku dla ciała. Ciało to dom naszej duszy. Jak dbamy o nasze domy, tak dbamy o nasze ciała. Sportowcy muszą być estetami, nie ma innej opcji! W przeciwnym razie nie miałoby znaczenia piękno ich ciał. Aby pokazać również oprócz piękna wewnętrznego i siłę, i determinację, i upór, i motywację, i dążenie do celu – potrzebujemy ciała. Ciało natomiast wymaga ubioru. Z jakiegoś powodu niektórzy ludzie chętniej sięgają po hiperkolorowe ubrania, po wielkie geometryczne, odważne wzory, po zwierzęce printy, po cekiny i błyskotki, inni natomiast wybierają minimalistyczną czerń, monochromatyczne barwy i brak ozdób. Jestem absolutnie przekonana, że to wnętrze determinuje owe wybory. Ubranie to lustrzane odbicie naszego wnętrza. Tak jak nie można nikogo przymusić do polubienia pomidorowej z ryżem czy brokułów tak samo nie można przymusić do polubienia konkretnego stylu czy koloru. Można oczywiście kogoś przebrać, ale pozostanie to tylko przebraniem, a nie odbiciem osobowości.

pokaż, co masz w środku

Komfort
Pozostaje jeszcze dość spora część ludzi, dla których kryterium wyboru ubrań jest tylko i wyłącznie wygoda. Nie kierują się wybiegami modowymi, rekomendacjami blogerów, a nawet stylem środowiska, w którym przebywają. Liczy się tylko komfort użytkowania, a nie to, co powiedzą inni. W sumie to całkiem ciekawy przypadek do rozpatrzenia w kontekście typu osobowości 😉

Badania pokazują, że sam fakt noszenia stroju sportowego powoduje w mózgu poczucie radości, jakby się ów sport uprawiało. Ciekawe prawda? Może dlatego mieszkając lata temu na wyspach widziałam całe masy kobiet z widoczną, bardzo widoczną nadwagą ubrane właśnie w sportowe fatałaszki 😉 Tak dygresja. Wracając do badań i psychologii kolorów właśnie te zdecydowane i charakterystyczne jak czerwień, pomarańcz, limonkowa zieleń, żółty, ostry róż powodują przypływ energii. Może sam fakt, że ostrych kolorów i mocnych printów nie nosimy na co dzień, to tak mocno wyróżniają się ubiorze sportowym i dodają nam zwyczajnie ochoty do ćwiczeń. Warto przemyśleć kolorystykę i styl swojego sportowego stroju, będzie to dla mózgu konkretny sygnał to cudownego wysiłku sportowego 🙂

Zaliczenia, zaliczenia…

Kolejny semestr na kierunku Wizaż i Stylizacja za mną. Bardzo lubię prowadzić zajęcia, uczyć, motywować, inspirować. Z ankiet moich Studentek wynika, że moje wykłady i warsztaty są wartościowe i potrzebne. A to dodaje skrzydeł i chęci do pracy. Oto kilka z nich:

„Uważam, że zajęcia były prowadzone na wysokim poziomie, szkoda ze tak mało :(” albo: „Za najmocniejszy punkt zajęć uważam pomoc w uwierzeniu w samą siebie”, „Pozytywna atmosfera, zaangażowanie i wiedza prowadzącej!”, „Możliwość przygotowania własnej stylizacji i sesja zdjęciowa”, „Pani Milena przekazuje bardzo mocną energię!”… Jak tu nie kochać swojej pracy ?!

A oto dzień zaliczeń. Przygotowane przez Studentki dowolne stylizacje. Ich zadaniem było oprócz samych zestawów ubrań przygotować makijaż i włosy, a później jeszcze wziąć udział w sesji zdjęciowej 🙂 Była świetna, kreatywna praca i dużo radochy z tworzenia <3

Oto stylizacje i piękne modelki:

z logo

Zdjęcia wykonała niezastąpiona Justyna Warwas. Dziękuję Kochana!

kamienne emocje czy emocjonalne kamienie

Jeśli chodzi o prezenty, jestem totalnie prosta w obsłudze. Serducho pęka mi ze szczęścia na widok książek, wina i biżuterii. O ile wino to ten rodzaj prezentu, który dość szybko znika z pamięci, a i pamięć czasami też szwankuje przy cieszeniu się tym prezentem, pozostają książki i błyskotki. Biżuteria zajmuje dość znaczące miejsce w moim modowym świecie. To ona nadaje całości charakteru. Sprawia, że prosta, zwyczajna stylizacja nabiera raz szyku, innym razem pazura, a jeszcze innym luksusu. Diabeł tkwi w szczegółach, a swój do swojego ciągnie. Ok, a co z tą emocjonalnością zatem?

Enlight 2-kopia

EMOCJE ZAKLĘTE W BIŻUTERII

Biżuteria a biżuteria. Co czyni ja wyjątkową? Materiał, z którego jest wykonana? Cena? Kamienie szlachetne? A może emocje w niej zawarte? Tak samo jak ubrania biżuteria posiada magiczne moce przywoływania wspomnień w pamięci. Dokładnie odwrotnie rzecz ma się do wina… Zaręczynowy pierścionek z brylantem, pierwsze w życiu prawdziwe perły, ażurowe kolczyki z Dubrownika, pierścionek z ametystem od babci, pierścionek urodzinowy Michasi, bransoletka z Paryża, wreszcie krzyżyk z Jerozolimy od Rodziców. Tak jak ubranie zmienia zachowanie noszącego je, tak samo i biżuteria na nie wpływa. Zrób eksperyment. Załóż na szyję prawdziwe, pięćdziesięcioletnie perły i poczuj jak unosi Ci się głowa, a oczy zaczynaja błyszczeć… A teraz spróbuj to samo ze sztucznym tworzywem z sieciówki. Gratuluję zdania testu.

Absolutnie fantastycznym patentem jest idea marki Pandora, która bardzo lubię. Sama projektuję swoje bransoletki w oparciu o przeżycia, doświadczenia i wspomnienia. Posiadam charmsy z różnych miast Europy, mieszam je kolorystycznie ale i też wspomnieniowo. Kupno biżuterii jest dla mnie generalnie czymś w rodzaju prezentu dla samej siebie. Kwiaty zwiędną, wino wyparuje, a biżuteria pozostanie… (zawsze to mężowi powtarzam)!

ZRÓB TO SAMA

Ostatnio po głowie chodzi mi własnoręczne wykonanie biżuterii. To dopiero byłaby frajda móc pochwalić się historią powstania naszyjnika albo bransoletki. I znowu zaklęłabym w błyskotkach emocje. Już to oczami wyobraźni widzę: „Bransoletka szczęścia”, albo „Naszyjnik sukcesu”, a może „Kolia miłości” (nie mylić z obrożą). Hmmm… nie pozostaje mi nic innego jak zapisać się na jakieś szkolenie!  A teraz moje prawdziwe marzenie: otrzymanie w prezencie unikalnej biżu, zaprojektowanej i wykonanej tylko dla mnie… Ehhh to dopiero byłoby coś <3 Marzenia podobno się spełnia…

Enlight-kopia 3

ŁAM ZASADY, UŻYJ WYOBRAŹNI

Mieszaj, szalej, baw się modą! Łącz sztuczne z prawdziwym. Stare z nowym. Żongluj stylami. To Ty nadajesz ubraniom i dodatkom mocy, wartości i historii. Mając na sobie kawałek wspomnień, zaklętych w biżuterii, ilekroć na nią spojrzysz, możesz te piękne emocje przywołać. Na chwilę się zatrzymać. Ten piękny krzyżyk przywieźli mi rodzice z Jerozolimy. W ogóle go nie nosiłam. Dzisiaj zdecydowałam, że nadam mu drugie życie, łącząc go z nowoczesnym projektem Ani Kruk jak i srebrnym sznurem z Accessorize. Jak wyszło? Moim zdaniem świetnie. Wszystko utrzymane w rockowej konwencji, w obszarze dwóch kolorów szarości i czerni.

IMG_4128

Enlight-kopia 2 Enlight 2-kopia 2

PRAWDZIWA WARTOŚĆ TO NIE CENA, TO EMOCJE

Przeceny, wyprzedaże, „sale”… Kupować, kupować i kupować. Gromadzić, pomnażać, nabywać. Potrzebne czy nie, kupować, bo tanio! Sieciówki zamieniaja się w bazary. Ludzie zamieniają się w potwory. Nie umiem w tym czasie odnaleźć się w sklepach, skupić się, czerpać z zakupów radość. Półki, wieszaki uginają się od ubrań i biżuterii. Ubrań niskiej jakości, „do pierwszego prania” i sztucznej, bezwartościowej biżuterii.

Ten pierścionek dostałam od babci mojego męża. W tym roku babcia Anastazja skończy 91 lat. Nie wiem, ile ten pierścionek jest wart, nie wiem, jakiej próby złoto, nie wiem, jaki to kamień, skąd pochodzi… nie ma to w zasadzie znaczenia, wiem jedno, jest prezentem dla żony wnuczka. Bezcenny.
Less is more.

12489358_1028793293852189_3237204804457206822_o 10629250_1028791403852378_6096886073237866185_o 12466342_1028791400519045_2823845324513403262_o

 

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane iPhonem 6.

Historia pewnego romansu… z historią w tle!

Lubię przemycanie męskiego świata do mojej garderoby. Hmmm…  w sumie to nie tylko do garderoby. Zadbani, eleganccy mężczyźni mają coś ponadczasowego w sobie. Nazwałabym to szykownością, dystynkcją,  ba! dżentelmeństwem. Choć piękny ubiór nie musi mieć nic wspólnego z  pięknymi manierami, to ja w skrytości mojego naiwnego i idealistycznego serducha jednak wierzę, że tak jest.

Ale nie o manierach miałam pisać, tylko o romansie. No właśnie. Było zatem tak… Kiedy zobaczyłam je na sklepowej półce, od razu między nami zaiskrzyło. Przyszły mi na myśl eleganckie i stylowe męskie brogsy z misternymi perforacjami i ażurowaniami. Wręcz nawet poczułam zapach przystojnego i szarmanckiego ich właściciela. Pomyslałam, że i my możemy stworzyć udaną parę (nie z wyimaginowanym właścicielem, tylko butami na półce). Nie pozostało mi nic innego, jak zaprosić je do mojego życia. Tak rozpoczęła się nasza przygoda… Dziś przyszły ze mną do pracy, wypiłyśmy mała czarną. Pięknie wpisały się w mój Total Black Look, nie miały w zasadzie innego wyjścia.

pasoApaso_sylwetka

Mój TotalBlackLook

pasoApaso_nogi

Mój TotalBlackLook

W moich oblubieńcach dostrzegam inspirację męskim obuwiem. Stabilny, szeroki obcas dodaje im masywności, a mnie czyni „mocno stąpającą po ziemi o nieco szorstko-męskich poglądach” kobietą. W połączeniu z małą czarną, skórzanymi bransoletkami i ramoneską wyglądają nowocześnie acz z nutą farmersko-królewskiej historii w tle.

pasoApaso_buty

Inspirowane męskimi brogsami

A historia jest taka:

Brogsy mają nieco rolniczą przeszłość. Wywodzą się ze Szkocji i Irlandii, stworzone dla farmerów, którzy pracowali na podmokłych terenach. Ozdobne dziurki miały zupełnie inne przeznaczenie niż nam się dzisiaj wydaje. Pomagały zwyczajnie butom szybciej wyschnąć… W kolejnych dekanach nosili je… myśliwi :/ A że tą formą „rozrywki” zainteresowała się arystokracja, takim oto sposobem brogsy zagościły na salonach. Trochę przesadziłam z tymi salonami. Wybierano je raczej na wiejskie, leśne spacery i co ciekawe od tego momentu charakterystyczne dziurki nie spełniały już tylko funkcji użytkowej, a dekoracyjną. We spółczesności wraz z popularyzacją golfa nasze brogsy znowu wskoczyły o poziom wyżej w statusie społecznym, stając się obuwiem golfowym. Całe szczęście, że zainteresował się nimi pierwszy trendsetter w historii- Edward VIII- Książę Walii, i szybko rozpowszechnił modę na ten typ obuwia.

To gdzie ta elegancja i szykowność? A i owszem w hierarchii formalności brogsy zdecydowanie pozostawać będą z tyłu za klasycznymi, gładkimi oksfordami i derbami. Im mniej zdobień, przeszyć, im podeszwa cieńsza tym obuwie bardziej formalne. Dlatego brogsy nadają się do stylu półformalnego, zwanego smart casual, który uwielbiam <3

Untitled design-8

Buty Crockett&Jones

W materiale opisałam buty projektu PASO a PASO.

 

Sesja pod czujnym okiem nieznanych przodków…

Bytom. Piękna, stara kamienica, studio z okanami z widokiem na krzyżujące się ruchliwe ulice. Zabytkowy parkiet, kaflowy piec i … pewne tajemnicze zdjęcia. Pierwsze moje pytanie dotyczyło owych postaci. Szacownych przodków, kim byli, jakie jest powinowactwo z właścielką studia. W odpowiedzi słyszę: „Nie wiem, kupiliśmy ich razem z mieszkaniem… A popatrz na tę kobietę w niemieckim mundurze!” – wyczułam zachwyt w głosie Ani.

Ufff! Zmroziło mnie, ciekawe kim byli, jak żyli, co mieściło się w tym miejscu i jak się im teraz to nowe miejsce podoba… Szczerze wierząc w energię ludzi i przestrzeni jestem przkonana, że owi państwo nie mieli nic przeciwko naszej dzisiejszej pracy. Przy dżwiękach smooth jazz’u sesjowało nam sie wyśmienicie. Jakże mogło byc inaczej, kiedy na planie zdjęciowym królowały wiosenne pastele idealnie balansując z szaroburością bytomskich ulic.

 

Dzisiaj pracowałam z cudownymi kobietami. Kobietami, które wiedzą czego chcą, które odważnie podążaja swoją drogą, drogą do celu. Ania potrzebowała zdjęć makijaży, które będą brały udział w konkursie. Trzymajcie koniecznie kciuki! Przygotowałam kilka stylizacji, będących podbiciem, tłem do prac Ani. Dzęki tej sesji poznałam dzisiaj piękną Wiktorię, której kibicuję w karierze modelki oraz Asię, pięknooką fryzjerkę z laktatorem 😉 I te bezcenne kilkadzisiąt minut pogaduch z Justyną podczas podróży ♥

 

Wspaniale jest tworzyć. Jeszcze piękniej tworzyć wspólnie. Umiejętności, talent, kreatywność wszystkich nas z osobna stworzyły swego rodzaju wspólną energię. Coś wiekszego ponad nas. Myślę, że nieznani przodkowie zauważyli, docenili to i pozwolili na twórczą pracę.

Czy ja już wspominałam, ze uwielbiam swoją pracę? ♥ ♥ ♥ Chyba milion razy :*